|
Strzelecki (bo w Strzelcach Opolskich działał) Teatr im. Cześka Czereśniaka to zespół dziecięcy istniejący w latach 1996-1997. Czyli krótko. Krótko też na jego temat.
Nazwę swoją zawdzięcza mojemu koledze ze Zdzieszowic - Adrianowi Wieczorkowi, który jednakże z samym zespołem nie miał nic wspólnego. Zespół w czasie tak krótkiego okresu istnienia, zdążył jednakże już po roku zmienić swój skład, wykonując w tym wypadku rewoltę o 360 stopni, co się ma rozumieć tak, że pierwszy skład zespołu odszedł całkowicie, zaś pojawił sie drugi. Z moich skromnych doświadczeń z pracą z dziećmi, wydaje się to trwałą tendencją, od której uwolnić się nie można, jeśli się tylko nie stosuje szantażu i gróźb.
Pierwszym spektaklem TEATRU im. CZEŚKA CZEREŚNIAKA, było widowisko lalkowe utrzymane w konwencji horroru dla dzieci, zatytułowane zaś PINOKIO, SYN FRANKENSTEINA. Połączone wątki dwóch książek utrzymanych w odległych stylistykach, dało efekt - moim zdaniem - całkiem znośny. Spektakl był wystawiany w Strzelcach Opolskich, Ozimku oraz Błotnicy Strzeleckiej podczas ostatniej edycji Strzeleckich Spotkań Amatorskich Teatrów Lalkowych. Otrzymałem za niego zaledwie wyróżnienie (a i to do spółki z prezentowanym tam również ANATOMIC-GENTLEMANEM (TEATR NASTĘPNY)), ale nie zawsze to się do końca liczy...
Prace nad kolejnym spektaklem zostały przerwane, bo zespół się właśnie rozpadał, do grupy weszła inna grupka dziewczynek, co nie spodobało sie osobom z dotychczasowego składu i stąd już tylko krok do nieszczęścia i katastrofy, w które tak wierzyła pewna Filifionka...
W nowym składzie TEATR im. CZEŚKA CZEREŚNIAKA realizuje jeden spektakl, będzie to zresztą nowa wersja przedstawienia teatru FIETER - "SMOK WAWELSKI", ze zwiększoną obsadą i nieznacznymi poza tym zmianami. Potem kończy się moja praca w Strzelcach Opolskich, zmuszony jestem do rezygnacji z zespołu, z którym - wyznaję - w końcowym okresie działalności pracowało mi sie zgoła wspaniale. Dokładnie z tego samego powodu zlikwidowany został TEATRZYK SCHIZOFRENICZNY, druga grupa strzelecka, z którą pracowałem (choć nie było to już takie bezstresowe).
Zachowały się zdjęcia pochodzące ze spektaklu PINOKIO - SYN FRANKENSTEINA, nie umieszczam ich na stosownej stronie, poświęconej zdjęciom właśnie, aby pozostawić tamtą przeznaczoną wyłącznie dla teatru FIETER oraz TEATRU NASTĘPNEGO, jak i ewentualnie dla pozostałych zespołów ozimeckich. Zdjęcia powinny ulec powiększeniu po uprzednim kliknięciu nań kursorem myszki (za słowo kliknięcie bardzo przepraszam niniejszym Tomasza Hurasa). |