O Teatrze
Krótka historia tego zespołu, który zdołał zrealizować zaledwie dwa spektakle, wiąże się z podobnie krótkim okresem mojej pracy w Referacie Kultury Urzędu Miasta i Gminy w Strzelcach Opolskich. Teatrzyk Schizofreniczny powstał w 1997 roku, w tymże samym roku zakończył swoją działalność. W skład zespołu wchodziło kilka dziewcząt - uczennic 8 klasy którejś ze strzeleckich szkół (prawdę mówiąc - nie pamiętam której. Była to mała szkoła, jak i teatr, i w ogóle, wszystko zwiazane z tym było jakieś takie małe, niedoświadczone - by nie powiedzieć - żałosne. Ta strona, jak by nie było, też będzie jakaś taka mała, zielonkawa, a nawet żółta, bo kolor żółty wydaje się adekwatnym do nazwy zespołu, głównie za sprawą "Słoneczników" Van Gogha, również żółtych, jak każde słoneczniki.

Pierwszym spektaklem teatrzyku schizofrenicznego, był projekt, który w zamierzeniach początkowych miał być spektaklem teatru FIETER. Ponieważ jednak wykonawczynie były znacznie młodsze niż szeroko pojęta przeciętna wieku FIETERA, tekst przedstawienia musiał zostać skrócony i uproszczony. Mimo tego, nie obyło się bez kontrowersji, spektakl okazał się zbyt bulwersujący, aby można obok niego przejść nieuważnie i bez grymasu zniesmaczenia na twarzy.

TRUP to historia, podczas której tytułowy trup słał się gęsto, taka była zresztą główna idea spektaklu, która zakładała wykorzystanie wszelkich możliwych możliwości śmierci, oraz tego, co z danym trupem można uczynić. Był to spektakl bardzo prosty w formie i treści, nie bywał wystawiany na przeglądach, oraz nie zrobił wielkiej furory po okolicznych wsiach i miasteczkach. Zrealizowany w stosunkowo długim - jak na formę tego przedsięwzięcia - czasie, był zaprezentowany zaledwie dwukrotnie. Tuż po premierze, która z konieczności odbyła sie w niewielkiej i zupełnie nieprzystosowanej dla potrzeb jakiegokolwiek teatru (w tamtych - już nieco odległych czasach - sala teatralna strzeleckiego domu kultury była jeszcze remontowana), zespół rozpoczął pracę nad drugim przedstawieniem, ledwie mniej makabrycznym, zaś zatytułowanym BABCIA.

BABCIA, opowieść o upiornej rodzince, pełna chorych myśli i działań takowych, zaprezentowana była podczas Strzeleckich Spotkań Teatrów Różnych Form z... Teatrem (to, gdyby nie było dla kogoś wystarczająco jasne, jest nazwą przeglądu). Bez efektów, bo - rzecz jasna - o efektach nie mogło być mowy w tym przypadku.
 
Spektakle

scenariusz, reżyseria: Robert Konowalik
muzyka: F. Chopin


scenariusz, reżyseria: Robert Konowalik



 

W rzeczy samej dobrze będzie przed ostateczną decyzją siostry się twojej poradzić, co siostra to siostra, takie jest moje zdanie. W ostateczności siostra wraz z tobą do szkoły pójdzie, dla towarzystwa..., a oto i siostra twoja, niech ci sama powie, szkołę zachwala, ja tam przy tym wolę nie być, aby się o czymś niespodziewanym dla siebie nie dowiedzieć. Wypytaj siostrę, bo siostra to dopiero, panie dziejku. ci powie.

GOMBROWICZURKE

© 2012 Teatr Fieter | Powered by Joomla! | CMS